Siatkarki Atomu Trefl wygrały w Ergo Arenie z belgijskim VDK
Gent Dames 3:0 (25:9, 25:20, 25:17) w drugim meczu grupy C Ligi
Mistrzyń. Teraz w tych rozgrywkach nastąpi prawie miesięczna przerwa -
26 listopada sopocianki zagrają u siebie z VakifBankiem Stambuł.
W drugim spotkaniu grupy C Ligi Mistrzyń siatkarki Atomu Trefl pokonały
przed własną publicznością VDK Gent Dames 3:0. Był to drugi triumf
mistrzyń Polski w tych rozgrywkach - w inauguracyjnym spotkaniu
sopocianki wygrały w Bukareszcie z Dinamem Romprest 3:1.
Konfrontacja z występującymi w krajowym składzie mistrzyniami Belgii i
aktualnym wiceliderem tamtejszej ekstraklasy (w tej drużynie nie gra
jednak żadna zawodniczka reprezentacji Belgii, która we wrześniu w
Berlinie sięgnęła po brązowy medal mistrzostw Europy) nie miała
historii. Z dyspozycją, jaką siatkarki Gent Dames zaprezentowały w tym
spotkaniu, miałyby spore problemy w polskiej ekstraklasie.
Pierwsza partia trwała zaledwie 15 minut i 30 sekund, a gospodynie miały
w nim aż....16 piłek setowych (wygrały drugą). Od remisu 2:2 trwał
systematyczny demontaż belgijskiego zespołu. Przy stanie 10:3 dla Atomu
Trefl szkoleniowiec gości Stijn Morand wykorzystał drugą przerwę w grze,
wymienił rozgrywającą, ale nie przyniosło to żadnego efektu.
Mistrzynie Polski systematycznie powiększały przewagę, w czym wydatnie
pomogły im rywalki. Belgijki miały bowiem problem z każdym elementem
siatkarskiego wyszkolenia, począwszy od przyjęcia zagrywki. W ataku
także nie było najlepiej, o czym świadczy fakt, że w pewnym momencie
rozgrywająca sopocianek Izabela Bełcik sama dwa razy z rzędu zatrzymała
na siatce Laurę De Schrijver.
Po gładkim zwycięstwie w pierwszej partii gospodyniom trudno było
zmobilizować się w drugim secie. Dlatego zawodniczki Gent Dames
remisowały 8:8 i 13:13, a następnie przegrywały tylko 16:17. W końcówce
dobrą zmianę dała jednak Holenderka Judith Pietersen, na której ataki
przyjezdne nie mogły znaleźć recepty.
W trzecim secie Atom Trefl objął prowadzenie 11:3, 20:9 oraz 24:13. Ten
nierówny pojedynek zakończył po 70 minutach atak Serbki Brizitki Molnar,
która wykorzystała piątą piłkę meczową.
W zespole gości wystąpiła mająca polskie korzenie atakująca Karolina
Goliat. Zaledwie 17-letnia reprezentantka Belgii juniorek jest córką
siatkarki Spójni Gdańsk Jadwigi Wojciechowskiej oraz bramkarza piłkarzy
ręcznych Wybrzeża Gdańsk i reprezentacji Polski Wiesława Goliata.
Popularny "Gufi" grał w jednej drużynie m.in. z Danielem Waszkiewiczem i
Bogdanem Wentą.
W drugim spotkaniu grupy C VakifBank Stambuł podejmie w czwartek Dinamo.
Po drugiej kolejce w Lidze Mistrzyń nastąpi prawie miesięczna przerwa. W
kolejnym meczu 26 listopada sopocianki również w Ergo Arenie zmierzą
się z drużyną ze Stambułu.
Powiedzieli po meczu:
Stijn Morand (trener VDK Gent Dames):
- Jestem dumny ze swojej drużyny, która dała w tym meczu z siebie
wszystko. Chciałbym podkreślić, że w naszym młodym zespole nikt nie
występuje w seniorskiej reprezentacji. Poza tym po raz pierwszy gramy w
Lidze Mistrzyń i również po raz pierwszy mieliśmy okazję rywalizować w
takiej hali. Po wysokiej porażce w pierwszym secie w dwóch kolejnych
partiach zaprezentowaliśmy się zdecydowanie lepiej. Gospodynie
przewyższały nas jednak nie tylko doświadczeniem, ale również siłą
ataku. Mam nadzieję, że jeszcze lepszą dyspozycję pokażemy w trzecim
meczu z Dinamem Romprest Bukareszt.
Teun Buijs (trener Atomu Trefl Sopot):
- Po tym meczu jestem szczęśliwym człowiekiem. To było ważne zwycięstwo
w układzie tabeli naszej grupy. Belgijki grają niezwykle szybką
siatkówkę, niemniej mieliśmy Gent Dames dobrze rozpracowany i byliśmy na
to przygotowani. Po świetnym pierwszym secie naturalne jest, że
koncentracja zwycięskiej drużyny trochę spada. W drugiej partii
przydarzyło nam się również trochę błędów, ale najważniejsze, że nie
daliśmy odebrać sobie zwycięstwa. Cieszę się również, że na parkiecie
miały okazję pojawić się wszystkie zawodniczki".
Maud Catry (kapitan VDK Gent Dames):
- Atom Trefl to bardzo silny, wyrównany, doświadczony i dobrze
zorganizowany zespół. Zapewniam, że w tym spotkaniu dałyśmy z siebie
wszystko, ale na więcej nie było nas stać.
Izabela Bełcik (kapitan Atomu Trefl):
- Cieszę się z pewnego i szybkiego zwycięstwa. Pewnych emocji mógł
dostarczyć jedynie drugi set, ale w dwóch pozostałych zrobiłyśmy
wszystko, aby trwały one jak najkrócej. Ważne jest również to, że w tym
meczu więcej na parkiecie przebywały te zawodniczki, które mniej grały
we wcześniejszych spotkaniach.
Atom Trefl Sopot - VDK Gent Dames 3:0 (25:9, 25:20, 25:17)
Atom Trefl Sopot: Izabela Bełcik, Anna Podolec, Julia Szeluchina,
Klaudia Kaczorowska, Justyna Łukasik, Charlotte Leys - Mariola Zenik
(libero) - Natalia Gajewska, Zuzanna Efimienko, Judith Pietersen,
Brizitka Molnar, Kimberly Hill.
VDK Gent Dames: Aziliz Divoux, Karolina Goliat, Laura De
Schrijver, Lise De Valkeneer, Maud Catry, Karolien Verstrepen - Adeline
Lemey (libero) - Lize Van Cleemputte, Brenda Taga, Renee Verhulst.
Sędziowali: Stefan Bernstroem (Szwecja) i Tiit Koiv (Estonia).
Widzów: 1000.
Właśnie tych informacji szukałam . ;]
OdpowiedzUsuńDobra strona ;p
OdpowiedzUsuńwidzę,że też lubisz siatkówkę :)
OdpowiedzUsuńSiatkówka całym życiem !
OdpowiedzUsuńZnalazłam tutaj wiele interesujących informacji
OdpowiedzUsuńvolleyboll its fantastic games ;]
OdpowiedzUsuńwow ! its amazing !
OdpowiedzUsuńFajnego masz bloga :)
OdpowiedzUsuńPrzydatne informacje :P
OdpowiedzUsuńWow tego szukałem :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że jakikolwiek polski zespół zaprezentuje się dobrze w Lidze Mistrzyń. Przydałoby się pokazać na arenie międzynarodowej.
OdpowiedzUsuńAtom Trefl Sopot <3
OdpowiedzUsuń